Blog
Płotki i bandy reklamowe czy leżaki i siedziska? Jak zbudować spójną strefę chillout na evencie marki
Ekipa montażowa przyjeżdża na teren eventu i widzi dokładnie to samo, co zwykle: strefę VIP oznaczoną sznurkiem albo taśmą budowlaną, a obok kilka krzeseł turystycznych pożyczonych z marketu, bo na siedziska nikt nie zaplanował budżetu. Efekt wygląda przypadkowo, mimo że firma wydała pieniądze na stoisko, banery i hostessy — bo płotki, bandy i leżaki traktuje się jako dodatek na sam koniec, a nie część tego samego systemu identyfikacji.
Zanim wybierzesz produkty, warto rozdzielić dwie funkcje, które event zawsze wymaga: ogrodzenie i wyznaczenie terenu z jednej strony, wypoczynek i ekspozycję marki z drugiej. Płotki reklamowe i bandy odpowiadają za pierwszą funkcję, leżaki i siedziska za drugą, a dobrze zaplanowana strefa chillout korzysta z obu naraz, nie zastępując jednego drugim.
Czym różnią się płotki od band reklamowych
Płotek reklamowy 200×100 cm to prosty, stabilny nośnik do wyznaczania granic terenu — przy wejściu do strefy VIP, wzdłuż ścieżki komunikacyjnej albo jako bariera oddzielająca stoisko od ciągu pieszego. Startuje w cenie od 427 zł netto za sztukę i przy większych zamówieniach warto doliczyć dociążenie tekstylne 10 kg (53 zł) na twardym podłożu bez możliwości wbicia szpilek, albo komplet szpilek do krzyżaka (39 zł) na trawie czy ziemi. Banda reklamowa, w Flagowo dostępna jako sandwich potykacz w wariancie owalnym, pełni podobną rolę, ale ma inny profil — sprawdza się bardziej punktowo, jako oznaczenie wejścia, kasy eventowej czy strefy odbioru nagród, niż jako ciągła linia podziału. Cena zaczyna się od 500 zł i rośnie do 642 zł w zależności od wariantu.
Obie konstrukcje robimy z materiałów odpornych na warunki pogodowe i z certyfikatem niepalności, co przy eventach plenerowych bywa wymogiem organizatora, nie tylko naszą rekomendacją. Więcej o różnicach między nimi i o tym, kiedy sięgnąć po które rozwiązanie, pisaliśmy już w tekście o płotkach i bandach reklamowych — to dobry punkt wyjścia, jeśli
Leżaki i siedziska — druga połowa strefy chillout
Sam podział terenu nie tworzy jeszcze miejsca, w którym ktoś zostanie na dłużej niż minutę. Do tego potrzebne są siedziska, a tu mamy trzy modele, które sprawdzają się w różnych scenariuszach. Leżak STANDARD (161–203 zł) to uniwersalny wybór na plażowe eventy i festiwale, leżak COMFORT (186–228 zł) ma szerszy zakres wariantów wykończenia dla marek, które chcą mocniej zaakcentować materiał i kolorystykę, a leżak KIDS (133–168 zł) przydaje się wszędzie tam, gdzie event ma też młodszych uczestników — targi rodzinne, dni dziecka organizowane przez firmy, eventy sportowe z częścią familijną. Każdy z nich drukujemy w pełnym kolorze, więc logo i grafika marki nie są naklejką doklejoną z boku, tylko częścią wzoru na całej powierzchni leżaka.
Praktyczna uwaga z naszych realizacji: leżaki reklamowe z nadrukiem najlepiej sprawdzają się, gdy stoją w grupach po 4–6 sztuk, a nie pojedynczo — dopiero wtedy strefa robi wrażenie zaplanowanej, a nie doklejonej na siłę do reszty stoiska. Rozwijaliśmy ten wątek szerzej we wpisie o leżakach reklamowych z nadrukiem, gdzie opisujemy też, jak dobrać wariant do charakteru eventu.
Jak połączyć oba elementy w jeden system
Punkt wyjścia to zawsze plan terenu, nie katalog produktów. Jeśli event ma wydzieloną strefę VIP, obstaw jej granicę płotkami reklamowymi z jednolitym nadrukiem — to sygnał „tu zaczyna się coś innego” widoczny z kilkunastu metrów, zanim ktokolwiek przeczyta jakikolwiek szyld. Wejście do tej strefy oznacz bandą reklamową, bo jej format lepiej przyciąga wzrok w jednym punkcie niż w linii. Dopiero w środku, za ogrodzeniem, ustawiaj leżaki — w grupach, z jednym kierunkiem ułożenia, najlepiej w polu widzenia głównego ciągu komunikacyjnego eventu, żeby strefa chillout była pierwszym, co rzuca się w oczy, a nie czymś odkrywanym przypadkiem.
Kolorystyka to drugi filar spójności. Płotek, banda i leżak zamówione osobno, każdy z innym odcieniem tej samej barwy marki, na zdjęciach eventowych wyglądają jak trzy różne firmy, nie jedna. Przy zamawianiu kilku produktów naraz warto przekazać nam jeden plik z paletą kolorów marki i logo w jednej wersji — nasz zespół dopilnuje, żeby nadruk na płotku, bandzie i leżakach wyszedł z tego samego pliku źródłowego, a nie z trzech osobnych projektów robionych w różnym czasie.
Trzeci element to logistyka transportu i montażu, o którym łatwo zapomnieć na etapie planowania. Do płotków dolicz torbę transportową (59 zł) — przy kilku sztukach ekipa eventowa naprawdę to docenia, bo montaż i demontaż zajmuje wtedy kilkanaście minut, nie pół godziny szukania, gdzie leżą wszystkie elementy. Leżaki i siedziska pakuj osobno od elementów płotków i band, bo różnią się gabarytem, a mieszanie ich w jednym transporcie kończy się zwykle tym, że coś zostaje w busie.
Ile to kosztuje w praktyce
Dla orientacji: zestaw na średniej wielkości strefę chillout — 3 płotki reklamowe z dociążeniem, 2 bandy reklamowe przy wejściach i 6 leżaków w mieszance modeli STANDARD i KIDS — to budżet rzędu 3000–3500 zł netto, w zależności od wybranych wariantów i dodatków transportowych. To mniej niż koszt wynajmu gotowej zabudowy eventowej na jeden dzień, a nośniki zostają w firmie na kolejne imprezy, więc koszt na event rozkłada się z czasem.
Strefa chillout, która działa, to nie przypadkowy zestaw mebli plażowych obok banera z logo, tylko przemyślany układ granic, punktów wejścia i miejsc do zatrzymania się — a to właśnie różnica między eventem, który ludzie zapamiętają jako „fajne miejsce”, a takim, po którym zostaje tylko zdjęcie stoiska. Jeśli planujesz event i nie wiesz, od czego zacząć układanie strefy, napisz do nas z planem terenu — podpowiemy konkretny zestaw pod Twoją powierzchnię i budżet.
Masz pytania?
Chętnie na nie odpowiemy!